piszemy o katowicach. jeśli tu mieszkasz lub bywasz, nie czytając nas popełniasz błąd.

Archive for Styczeń, 2011

Przestrzeń publiczna w Katowicach

Jeśli ktoś jeszcze nie widział.

Reklamy

Chorzowska by Zbyszek

Dwa zdjęcia autorstwa Zbyszka Szarzyńskiego. Więcej i na jego blogu. Polecamy.

 


Posprzątaj po psie, proszę.

Miejscy radni łaskawie zdjęli z mieszkańców obowiązkową opłatę za posiadanie psa. Wspaniale, szkoda tylko, że w tej sprawie zachowali się jak w setce innych – zamiast naprawić realny problem, podeszli do niego od dupy strony i załatwili temat oboczny, znacznie mniej ważny. A ja bym chciał żeby ktoś zebrał te wszystkie psie gówna, które odsłonią się po zimie i wysypał na chodnik przed Urzędem Miasta – może to zwróciłoby czyjąś uwagę.

(więcej…)


Miasto Przemian (25.01 – 4.02.2011)

Miasto przemian to cykl imprez /w ramach promocji miasta w staraniu się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury/, dla których kontekstem będzie szeroko pojęta rewitalizacja miasta. Jak można czytać na stronie ESK 2016:

Przez najbliższy rok podejmowane będą problemy rewitalizacji w różnych aspektach: od zmiany miasta poprzez architekturę czy kulturę po rewitalizację społeczną.

Spis wydarzeń można przeczytać tutaj – a warto się zagłębić, bo wydaje się to co najmniej ciekawe. Moim faworytem jest koncert w ligockiej Panoramie, na którym można będzie usłyszeć projekt Off Monk, czyli Tymona Tymańskiego z ekipą, grających kompozycje Theloniousa Monka. Brzmi świetnie, każdy pewnie znajdzie coś dla siebie.


Spoty dla ESK 2016

W rozwinięciu podobne z Majewskim, Rojkiem, Kucur i Koniorem.

(więcej…)


FAKE PARTY w Marcu?

Na blogu FAKE’a pojawił się taki news:

Wbrew obiegowej opinii tudziez plotkom, FAKE sie nie rozpadl ; ) nie poklucilismy sie, itp. … a zatem badzcie gotowi, bo na marzec planujemy dla Was cos specjalnego, cos czego jeszcze u nas nie bylo! Do zobaczenia! Wkrotce wiecej informacji.

Czekamy więc.


Idźcie na braci Chapman

Jeszcze do końca Stycznia można zobaczyć w Rondzie Sztuki wystawę braci Chapman. I chyba warto. Wystawa jest za darmo więc dylematów natury ekonomicznej mieć nie powinniście; jest też relatywnie krótka/mała. Tzn. mała w swoim wymiarze powierzchniowym, bo treści jest masa i ciężko to przyswoić na jeden raz. Moją osobistą przypadłością jest fakt, że po 45 minutach oglądania dowolnej wystawy zaczynam być głodny. Obojętnie czy jestem w Tate Modern czy w Rondzie Sztuki, po godzinie muszę wyjść na szamę. Tyle też zajęła mi wystawa Chapmanów – choć, jak już mówiłem, można spędzić tam dużo więcej czasu.

Wystawa z pozoru mała, po głębszym wglądzie okazuje się potężna w swojej wymowie – choć wymowa jest dość jednoznaczna. Ale to już każdy sam oceni. Moimi faworytami są „Gigantic fun” i „If you eat meat, digest this” + film o śmierci nakręcony przy pomocy rękawiczek (wypadek Jacksona Pollocka iście Hollywoodzki).

http://www.jakeanddinoschapman.com/