piszemy o katowicach. jeśli tu mieszkasz lub bywasz, nie czytając nas popełniasz błąd.

Archive for Maj, 2011

Koncerty w Kato #5

Reklamy

Cytat na dziś

We Włoszech wciąż panuje opera XIX wieku. Stoimy w miejscu tak jak z architekturą, gdy Katowice z roku na rok pięknieją.

Massimiliano Caldi


Koncerty w Kato #4

„mariacka tańczy! Szok! Cała ulica to impreza!”

w rozwinięciu jeszcze klip od redKNIFE FILMS.

(więcej…)


Scenka rodzajowa. Znów.

Może trochę oczywista, ale tym razem zostały chyba przekroczone pewne granice.

Ul. Mariacka (a jakże), godzina prawie 22:00. Czterech bossów ulicy w białych czapeczkach dziarsko maszeruje przez środek deptaka z Harnasiami w ręku. Naglę skręt w prawo, przedzierają się przez jeden z ogródków piwnych potrącając tamtejsze krzesła: +5 do Szacunku Ludzi Ulicy. Stają obok ogródka, otwierają piwa i drą się, coś o frajerach i cyckach, generalnie uroczo. Oczywiście po chwili idzie w eter przyśpiewka klubowa, a goście ogródka szybko dopijają piwo albo nerwowo się odwracają. 30 metrów obok Strażnicy Miejscy spisują ekipę nastolatków, o twarzach tak niebezpiecznych jak front Justina Biebera, z piwem z Lornety. Patrzą w bok, widzą bandę dzikusów, spuszczają wzrok i oczywiście don’t give a fuck. Ale to nic.

15 minut później, inna ekipa Strażników Moralności spisuje trzy panienki, krótkie spódniczki i takie tam – po prostu połączyli przyjemne z pożytecznym. Jednak znów jakieś 30 metrów od nich dzieją się cuda. Czterech kozaków podbija do bezdomnego, kopie w jego torbę do momentu kiedy wszystkie rzeczy fruwają po Mariackiej. Oczywiście przy tym się drą, na tyle głośno, że pół Lornety zaczyna się akcji przyglądać. Strażnicy – zero reakcji. Bezdomny zaczyna zbierać swoje rzeczy, niemal klęcząc na ulicy, a jeden z lokalnych cwaniaków pluje na niego i wyzywa od kurew. Straż nic. Po 5 minutach znęcania się nad tym starcem, banda, z piwami w ręku, dziarsko, zadowolona z siebie, idzie środkiem deptaka. Mija Strażników, którzy od 20 minut zajmują się dziewczynami – Strażnicy zerkają i spuszczają wzrok. Ja się pytam: WTF?!

Jak się nie chce mieć problemów, to się nie zostaje Strażnikiem Miejskim. Jak się ktoś boi, to nie zostaje Strażnikiem Miejskim. Jeśli tak wygląda praca Straży Miejskiej, to ją po prostu zlikwidujmy.


Cytat na dziś

Bo Śląsk nie może dłużej być parkiem etnograficznym. Ma zbyt wielki potencjał. To wielka przemysłowa metropolia, w sumie największa w Polsce. Tu coś się wreszcie musi zmienić.

Ingmar Villqist


Koncerty w Kato #3

Był event, to wrzucamy, bo nietypowo (choć już w formie znanej).


Scenka rodzajowa

Sobota, piętnasty dzień maja, ok. godziny 1 AM. Przed Lornetą stoi trzech (czterech?) ochroniarzy, zadowolonych z siebie, bo kilka minut wcześniej mieli okazję zdzielić pijanego klienta po ryju. Do ogródka piwnego podchodzi chłopak aparycji nie-awanturniczej i, bez większej energii, krzyczy do swoich kolegów: GKS! (kilka godzin wcześniej gieksa wygrała mecz z Wodzisławiem)

Ochroniarz: o, przyszedł, kurwa, gieksiarz.

Chłopak po wymianie uścisków dłoni kieruje się w stronę drzwi. Drogę zastępuje mu ochroniarz: – nie wchodzisz. – czemu? – bo nie. Chłopak się odwraca i odchodzi, a ochroniarz, znów zadowolony z siebie, intonuje pod nosem przyśpiewkę Ruchu.

To tak, jakby ktoś myślał, że mamy do czynienia z profesjonalizmem.