piszemy o katowicach. jeśli tu mieszkasz lub bywasz, nie czytając nas popełniasz błąd.

Archive for Czerwiec, 2011

Koncerty w Kato #10

Jeden z pierwszych na Mariackiej. Było jeszcze zimno, a ulica wciąż nieśmiała – ale rokowała i napawała nadzieją.

Reklamy

cytat na dziś + bonus

Kiedy przygotowywałem wniosek aplikacyjny Sybina, czułem się wspaniale, jak wy tutaj. A potem pomyślałem, że jednak jesteśmy wszyscy trochę głupi. Potrzebowaliśmy tytułu, żeby nasze własne życie uczynić lepszym!

– o katowickich staraniach o ESK, Constantin Chiriac (członek komisji)

Dodatkowo tapeta – w odpowiednich wymiarach tutaj, powstała przy okazji imprezy „Katowice na Stolicę”.


bardziej regionalnie

Co prawda nagranie dotyczy Katowic w stopniu niewielkim, ale Śląska już zdecydowanie tak. Bielszczanie nie lubią mówić o swojej śląskości i zastępują je często dumnym „Podbeskidziem”, które to przecież formalnie nie istnieje i nigdy nie istniało. Ciężko odbierać im to swoiste poczucie tożsamości regionalnej (zwłaszcza będąc ślązakami!), ale pozostaje pytanie – czemu tak bardzo wypychają historyczne podziały i tradycje?


po kulturze, przed kulturą

Stało się. Katowice nie będą w 2016 roku Europejską Stolicą Kultury. Komisja postawiła na rozwiązanie proste i oczywiste, stawiając jednak tę rywalizację w jednym rzędzie z rzeszą banalnych i nieciekawych europejskich przedsięwzięć. No bo jak inaczej nazwać konkurs, który rzekomo stawia na miejską odnowę kultury i mobilizację lokalnych społeczności, po czym daje złoty medal miastu, którego mieszkańcy nie mają pojęcia, że się o jakikolwiek tytuł starają? Konkurs, który mimo swoich założeń nie docenia kulturalnej przemiany Katowic czy mobilizacji rosnącego w siłę Lublina. Przede wszystkim, mimo świetnej zabawy, wszystko zakończyło się ogólnym poczuciem niesmaku. Po Polsku. Mówiąc szczerze, już rok temu mówiłem, że tytuł zdobędzie Wrocław dzięki protekcji Zdrojewskiego, ale nie sądziłem, że Pan Minister nie będzie nawet zachowywać pozorów bezstronności. Informacja o dodatkowych 100 mln złotych dla Wrocławia przyznanych w dzień wizytacji komisji ESK w tym mieście, była po prostu smutna – chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze.

Ale to wszystko nieważne, z tytułem czy bez, ostatecznie chodzi o to co się stało z samym miastem. A tutaj jesteśmy akurat wygrani. Podwójnie. Bo nie o sztuczne nadanie szyldu Stolicy Kultury tutaj chodziło, tylko o to co się stanie jeśli ten szyld przypadnie innym. Bałem się – niepotrzebnie. Okazało się, że katowicki entuzjazm w niczym nie przypomina płakania po papieżu. To nie tylko chwila, przerwa w codzienności. Tu idzie (przyszło) nowe. Banalna nominacja Wrocławia, incydent z Ministrem, naturalna sympatia dla Lublina i, w końcu, nowa świadomość obywatelska tego miasta, sprawiły, że Katowice nabrały apetytu na więcej. Prezydent Uszok szybko zareagował na obawy o wstrzymanie ważnych projektów związanych z tzw. kwartałem kultury, informując, że miasto nie rezygnuje z inwestycji (a wiemy przecież, że dla tej administracji słowo ‚wstrzymanie’ jest niemal równoznaczne z zaniechaniem). Powstała idea, podsunięta zresztą z zewnątrz, Alternatywnej Stolicy Kultury. Wreszcie, pozostało logo, które już chyba na stałe wbije się w krajobraz górnośląskiego życia kulturalno-imprezowego. Logo, które przyniosło ze sobą Nowe Katowice. Jeszcze nie takie jakie byśmy chcieli, wciąż jeszcze trochę niedorozwinięte, wciąż niedojrzałe. Ale spokojnie, droga ku dorosłości może być fajna, bo pierwsze miesiące życia były.


Koncerty w Kato #9

fragment koncertu, o którym pisaliśmy.


śląskie landrynki z rabarbarem


Koncerty w Kato #8