piszemy o katowicach. jeśli tu mieszkasz lub bywasz, nie czytając nas popełniasz błąd.

Posts tagged “jazz club

Ars Cameralis i post scriptum

Wczoraj w Hipnozie wystąpił nimiecki Faust w ramach pierwszych koncertów otwierających festiwal Ars Cameralis. Było ciekawie, choć raczej poniżej oczekiwań. Nazwę sobie dobrali adekwatną, bo ich show przypomina trochę teatralną interpretacje Goethego, choć przez rytmikę kojarzyć się może z nowojorskimi odczytami Skowytu Allena Ginsberga. Ocenę całego performensu pozostawiam każdemu kto był i widział, jednocześnie polecam pojawianie się na kolejnych atrakcjach festiwalu.

Wspomniane post scriptum: ciągle dochodzą do nas wieści o kolejnych pobiciach na ul. Mariackiej lub w jej okolicy. Za każdym razem jesteśmy zdumieni – ile jeszcze trzeba, żeby poważnie potraktować bezpieczeństwo w centrum Katowic, a zwłaszcza wspomnianego deptaka? Czy tak trudno o stały patrol TAKIEGO miejsca? Czy nie należałoby pomyśleć o gentryfikacji śródmieścia? Pytania retoryczne.

Reklamy

Koncerty W Kato #16

Podczas świętowania Dni Katowic wizytować centrum mogłem tylko w piątek. Wybrałem okolice Hipnozy i mimo wielkiej obsuwy było fajnie. W sumie każdy z trzech koncertów mi się podobał, a zaskoczyło na duży plus The Field. Tego co działo się gdzie indziej i w inne dni, nie widziałem, ale ponoć cała impreza dała radę, choć grono naczelnych malkontentów znów widziało, zamiast bardzo dobrych koncertów, głównie obrzygane bramy i pijanych dzieciaków. Oni zapewne znaleźli coś dla siebie w Tańcu z Gwiazdami.


Koncerty w Kato #1

Chcemy trochę poprzypominać fajne koncerty, które odbyły się w Katowicach – głównie te kameralne. Można powspominać, albo nadrobić jak się nie było.

Zaczynamy od Tortoise w Hipnozie, bo to dość specyficzne wydarzenie było.


5 miejsc w Katowicach, gdzie warto wypić piwo

Wychodzi taki podróżnik z katowickiego dworca, idzie estakadą… Nie, sorry, estakadą już nie idzie bo w chwili pisania tego tekstu estakada jest burzona. Ale wiecie o co chodzi – przeciętny człowiek udający się pociągiem do Katowic drogę miał zawsze taką samą. W pysk uderzała go brzydota Placu Szewczyka, Policja stojąca na 3-go Maja i ul. Stawowa, która mogłaby być piękna ale nigdy nie jest. Część tych co stali właśnie w tej sytuacji zadawała sobie pytanie: Gdzie jest McDonalds? – co generalnie stawiało ich na dobrej pozycji, bo od celu dzieliło ich kilka kroków. Inni jednak, rozsądniejsi, główkowali gdzie można iść na piwo. No i gdzie?

(więcej…)