piszemy o katowicach. jeśli tu mieszkasz lub bywasz, nie czytając nas popełniasz błąd.

Posts tagged “piwo

zjeść i posiedzieć

CYFERBLAT. Z gustem i pomysłem. Za kościołem Mariackim, Damrota 6. INFO.

Reklamy

Scenka rodzajowa. Znów.

Może trochę oczywista, ale tym razem zostały chyba przekroczone pewne granice.

Ul. Mariacka (a jakże), godzina prawie 22:00. Czterech bossów ulicy w białych czapeczkach dziarsko maszeruje przez środek deptaka z Harnasiami w ręku. Naglę skręt w prawo, przedzierają się przez jeden z ogródków piwnych potrącając tamtejsze krzesła: +5 do Szacunku Ludzi Ulicy. Stają obok ogródka, otwierają piwa i drą się, coś o frajerach i cyckach, generalnie uroczo. Oczywiście po chwili idzie w eter przyśpiewka klubowa, a goście ogródka szybko dopijają piwo albo nerwowo się odwracają. 30 metrów obok Strażnicy Miejscy spisują ekipę nastolatków, o twarzach tak niebezpiecznych jak front Justina Biebera, z piwem z Lornety. Patrzą w bok, widzą bandę dzikusów, spuszczają wzrok i oczywiście don’t give a fuck. Ale to nic.

15 minut później, inna ekipa Strażników Moralności spisuje trzy panienki, krótkie spódniczki i takie tam – po prostu połączyli przyjemne z pożytecznym. Jednak znów jakieś 30 metrów od nich dzieją się cuda. Czterech kozaków podbija do bezdomnego, kopie w jego torbę do momentu kiedy wszystkie rzeczy fruwają po Mariackiej. Oczywiście przy tym się drą, na tyle głośno, że pół Lornety zaczyna się akcji przyglądać. Strażnicy – zero reakcji. Bezdomny zaczyna zbierać swoje rzeczy, niemal klęcząc na ulicy, a jeden z lokalnych cwaniaków pluje na niego i wyzywa od kurew. Straż nic. Po 5 minutach znęcania się nad tym starcem, banda, z piwami w ręku, dziarsko, zadowolona z siebie, idzie środkiem deptaka. Mija Strażników, którzy od 20 minut zajmują się dziewczynami – Strażnicy zerkają i spuszczają wzrok. Ja się pytam: WTF?!

Jak się nie chce mieć problemów, to się nie zostaje Strażnikiem Miejskim. Jak się ktoś boi, to nie zostaje Strażnikiem Miejskim. Jeśli tak wygląda praca Straży Miejskiej, to ją po prostu zlikwidujmy.


Prostota z wielkich miast

Może to nie jest odpowiednia pora na takie teksty bo pogoda do tego o czym chce pisać nie sprzyja, ale pewna wyprawa zainspirowała mnie do postawionych dalej pytań. Generalnie sprawa rozchodzi się o to co tygrysy lubią najbardziej czyli o chill (czyt. czil) – w odpowiednim miejscu, czasie i z butelką piwa/filiżanką kawy.

(więcej…)


5 miejsc w Katowicach, gdzie warto wypić piwo

Wychodzi taki podróżnik z katowickiego dworca, idzie estakadą… Nie, sorry, estakadą już nie idzie bo w chwili pisania tego tekstu estakada jest burzona. Ale wiecie o co chodzi – przeciętny człowiek udający się pociągiem do Katowic drogę miał zawsze taką samą. W pysk uderzała go brzydota Placu Szewczyka, Policja stojąca na 3-go Maja i ul. Stawowa, która mogłaby być piękna ale nigdy nie jest. Część tych co stali właśnie w tej sytuacji zadawała sobie pytanie: Gdzie jest McDonalds? – co generalnie stawiało ich na dobrej pozycji, bo od celu dzieliło ich kilka kroków. Inni jednak, rozsądniejsi, główkowali gdzie można iść na piwo. No i gdzie?

(więcej…)